660 471 429

POKEMON GO – „sport” ekstremalny?

2020-03-16
POKEMON GO – „sport” ekstremalny?Masz już wszystkie? A może dopiero się wkręciłeś? Albo wcale nie słyszałeś jeszcze o Pokemon GO?

Są na pewno wśród Was tacy, którzy pamiętają kultowy, japoński serial animowany o ekipie młodych poszukiwaczy i trenerów stworów, tak zwanych Pokemonów. Na jego kanwie postanowiono stworzyć grę, która korzysta z GPS i wiedzie nas ku przygodzie. I to jakiej – ekstremalnej i… niebezpiecznej. Jeśli lubisz adrenalinę, to coś bez wątpienia dla Ciebie.

NIESZCZĘŚLIWE WYPADKI

Ta gra to połączenie wirtualnej rzeczywistości i realnego świata. Przebiła popularnością nawet randkowego Tindera! Dlaczego w ogóle powstała? Oprócz tego, że na pewno dla pieniędzy, to jej celem jest to, by wyciągnąć ludzi z domu, żeby wstali z kanapy, sprzed komputera i wyszli pozwiedzać – chociażby – swoją okolicę. Mówi się, że dzięki niej mamy okazję zadbać o swoje zdrowie fizyczne i możemy odkrywać ciekawe miejsca oraz odludne zakątki. No właśnie… Pewna kobieta wyszła z domu i w poszukiwaniu wodnego Pokemona i natknęła się nad rzeką na ludzkie zwłoki. Takich odkryć chyba chcielibyśmy sobie jednak oszczędzić.

Jednostka amerykańskiej policji ze stanu Missouri opublikowała natomiast oświadczenie, które przestrzegać miało przed czyhającymi na graczy Pokemon GO niebezpiecznymi bandami, którzy za pomocą aplikacji namierzają swoje ofiary. Jeden z podobnych przypadków odnotowano też na warszawskiej Ochocie, gdzie kilku osiłków postanowiło napaść grających w Pokemon GO chłopców. Pojawiają się również informacje o użytkownikach apki, którzy wpadali pod samochody, doznawali złamań, tylko po to, by złapać Pokemona. Poza tym, Pokemon Go, choć zabrzmi to zabawnie, to nosiciel śmierci. Jeden z graczy zapragnął złapać Pokemona i w tym celu wychylił się za barierkę na moście. Niestety, spadł i zginął na miejscu.

GROŹNE STWORZENIA

Cóż, są również tacy, którzy łapią Pokemony właśnie po to, żeby się przed nimi ustrzec! Może nie siebie, ale swoją zieleninę. Wiz Khalifa, słynący z zamiłowania do marihuany, zauważył, że Pokemony chcą ukraść mu jego własność, dlatego musiał jak najszybciej schwytać jednego z nich… Jak widać można mieć wiele wyszukanych motywów do używania tej apki. Pokemony są w stanie wtargnąć też na prywatne posesje, a za nimi… ich poszukiwacze. Dlatego, jeśli w nocy zauważysz podejrzanego szaleńca chcącego dostać się do Twojego ogrodu, prawdopodobnie to tylko kolejny pogrążony w wirtualnym świecie gracz.
Pokaż więcej wpisów z Marzec 2020
pixel